Śmierć dziecka

Forum w trakcie tworzenia - zbierania informacji i kontaktów

Moderatorzy: Mama Nikusia, MamaMisi

Śmierć dziecka

Postprzez kicia » Śro, 21.11.2007, 16:48

Śmierć dziecka, własnego dziecka, jest czymś niemal niemożliwym do ogarnięcia
umysłem. Można odnieść wrażenie, że jest uchybieniem naturze. Brutalne
przerwanie życia, które jest w fazie rozwoju lub właśnie się zaczęło jest
niewyobrażalnym okrucieństwem. Nie do pomyślenia a jednak się zdarza. Czasem
rodzice muszą być świadkami choroby lub cierpienia i wreszcie śmierci dzieci,
którym dali życie. Co więcej rodzice muszą jakoś dalej żyć. Choć mogą mieć
pod swoją opieką inne dzieci lub stać się ponownie rodzicami w przyszłości
nic już nigdy nie wypełni tej pustki, które zmarłe dziecko zostawia po sobie.

Należy jednak pamiętać, że pomimo tak ogromnej straty rodzice zmarłego
dziecka nadal mają przed sobą przyszłość, jakkolwiek bezbarwna i
bezwartościowa może się ona z początku wydawać. Niezależnie od wieku dziecka,
czy to niemowlę, czy nastolatek, czy osoba dorosła, kiedy umiera, uczucia,
które wywołuje ta śmierć są druzgocące. Rolą rodziców jest kochać, ochraniać,
uczyć swoje dziecko, stwarzać mu warunki do rozwoju. Zanim umrą dzieci
powinni umrzeć ich rodzice. Taka jest naturalna kolej rzeczy. Jednak nigdy
nie wiemy dlaczego ktoś umiera a ktoś inny żyje. Wiemy tylko, że ci, którzy
pozostali przy życiu, muszą wyleczyć swoje rany i żyć dalej. Choć śmierć może
zabrać dziecko miłość do niego nigdy nie przeminie. Śmierć dziecka jest
jednym z najcięższych doświadczeń, z jakim trzeba nauczyć się żyć.



ŚMIERĆ DZIECKA NA SKUTEK CHOROBY

Jeśli dziecko i rodzice są uprzedzeni o zbliżającej się śmierci, istnieje
szansa, że zanim nadejdzie, będą mogli już zacząć przeżywać rozpacz i ból w
obliczu mogącej nastąpić rozłąki. Nieuchronnie nasuwa się pytanie – mówić czy
nie mówić dziecku o tym, że niebawem umrze. Przy podejmowaniu takiej decyzji
przede wszystkim bierze się pod uwagę wiek dziecka. Jeśli ma ono trzy lata
lub niewiele więcej, forma, w jaką ta prawda zostanie ujęta i przekazana
dziecku, nie może wykraczać poza zdolności pojmowania jego umysłu. Być może
spotkało się ono ze śmiercią pieska, rybki lub ptaszka bądź też dalekiego
krewnego. Podobne fakty mogą posłużyć jako przykłady i skojarzenia pomocne w
wyjaśnieniu zaistniałej sytuacji. Można również w tym celu odwoływać się do
pojęć natury religijnej lub wyobrażeń, które wzbudziły jego zainteresowanie.
Śmierć dziecka zmusza rodziców, aby sami zgłębili, w jaki sposób pojmują
śmierć.

Uczuciem najbardziej zbliżonym do śmierci, które może być punktem odniesienia
dla dziecka, jest odłączenie od rodziców. Lęk przed odseparowaniem to w
przeważającej części strach przed utratą matki. Małe dzieci będą postrzegały
śmierć w tych kategoriach, wyobrażając ją sobie jako porzucenie, odejście,
bycie samym. Ich dziecięca koncepcja śmierci nie wywoła u nich tak głębokiego
uczucia smutku, jakie będzie udziałem jego pogrążonych w rozpaczy rodziców.
Rodziców może dręczyć obawa, że na oczach swego dziecka załamią się i zaczną
płakać, a przecież łzy, smutek i inne emocje są naturalne i prawdziwe.
Ukrywanie się za maską stoicyzmu i odwagi będzie nie tylko z gruntu fałszywe,
ale spowoduje, że dziecko zacznie się zachowywać w podobny sposób, unikając
płaczu i odcinając sobie tym samym dostęp do swobodnego wyrażania nurtujących
go uczuć.

Z przekazów jakie docierają do nas od umierających dzieci, można
wywnioskować, że zależy im w szczególności na tym, aby otaczała je atmosfera
prawdy, otwartości i szczerości. Nienaturalność powoduje zamęt w umyśle i
pochłania wiele energii życiowej. Tym samym odmawia się umierającej osobie
prawa do zakończenia spraw ziemskich ze szczerością i w poczuciu
rzeczywistości.


WYPADEK

Śmierć dziecka na skutek wypadku jest tak tragiczna, ponieważ wydaje się być
niesprawiedliwa i bezsensowna. Życie dziecka zostaje przedwcześnie
zdmuchnięte, niczym płomień nie dopalonej świecy. W pamięci rodziców kodują
się poszczególne obrazy – fotograficzny lub filmowy zapis całego tragicznego
zajścia bez końca odgrywający się w ich umysłach. Zastanawiają się,
roztrząsają, biorą pod uwagę wszystkie możliwe okoliczności, wyobrażając
sobie inny przebieg wypadków, usiłują po fakcie zmienić bieg wydarzeń.
Starają się żyć dalej w obliczu swojej straty. Starają się pamiętać, usiłując
jednocześnie zapomnieć. Siłą woli chcą zmusić czas, aby się cofnął, i w jakiś
sposób wymazać to, co się stało.


ŚMIERĆ TUŻ PRZED URODZENIEM LUB TUŻ PO

Dziecko, które ginie z powodu poronienia lub rodzi się już martwe, albo które
śmierć zabiera u progu jego życia z innej przyczyny, nie ma jeszcze tek
uformowanej osobowości, jak dziecko kilkumiesięczne lub kilkuletnie. Jednak i
ono jest opłakiwane, a żałobę pogłębia dodatkowo fakt, że było ono oczekiwane
z pełni radości nadzieją.
Gdy rodzi się dziecko z defektem fizycznym lub umysłowo niedorozwinięte,
świadomość tego, że nigdy nie będzie żyło pełnią życia, wywołuje ból i
poczucie straty. Rodzice muszą liczyć się z dodatkowymi obciążeniami, jakie
będą się łączyć z opieką nad nim. Niektórzy są w stanie przyjąć na siebie
taką odpowiedzialność w atmosferze miłości, inni zdają sobie sprawę, że nie
są wystarczająco silni i odporni psychicznie, aby podjąć się tego zadania.
Konflikty mogą się ciągnąć latami, chyba że rodzice uporają się ze swoimi
emocjami.


PORONIENIA

Utrata oczekiwanego dziecka w wyniku poronienia może przynieść okrutne
rozczarowanie obojgu rodzicom. Dla kobiety może to być szczególnie ciężkim
doświadczeniem, ponieważ dotyczy jej ciała i to ona, zawiedziona w swoim
niedoszłym macierzyństwie, musi przestawić się fizycznie i psychicznie. Może
odnieść wrażenie, że poniosła klęskę. Może się również zdarzyć, że dozna
uczucia ulgi, szczególnie kiedy ciąża nie była po jej myśli. Jednak jeśli
pogodziła się z tą perspektywą i oczekiwała narodzin dziecka, w momencie, gdy
go zabraknie, może doznać szoku i poczucia straty. Będzie to dla niej bolesne
przeżycie, ale żałoba nie będzie trwała długo. Pewna kobieta, która poroniła
powiedziała, iż najcięższym przeżyciem było dla niej tłumaczenie się
życzliwym ludziom, którzy pytali ją, czy nadal odczuwa poranne nudności. Nie
było jej łatwo powtarzać wielokrotnie tę samą historię. Raniło ją naruszanie
jej prywatności przez innych.

NARODZINY MARTWEGO DZIECKA, ŚMIERĆ ŁÓŻECZKOWA

Kobiety, które wydały na świat martwe dziecko bądź umarło ono tuż po porodzie
mogą dręczyć wątpliwości dotyczące pogrzebu, nadania imienia dziecku oraz
tego, co powiedzieć znajomym. Mogą mieć poczucie winy, że zrobiły coś, co
przyczyniło się do tej śmierci. Szczególnie wtedy, gdy z narodzinami dziecka
łączyło się wiele nadziei, radosnego oczekiwania i planów na przyszłość. Jego
brak może być przyczyną niewysłowionych cierpień. Wiele jest objawów i emocji
związanych z żałobą. Z przekazów rodziców wynika, że często potrafią
miesiącami, a nawet latami zastanawiać się, czy to wszystko stało się
naprawdę. Znajomym wydaję się, że wydarzenie to ma rangę epizodu i powinno
być szybko zapomniane. Trzeba, aby rodzice mogli w spokoju przeżyć swoją
żałobę, zanim zdecydują się na następne dziecko. Zespół nagłej śmierci
łóżeczkowej jest szczególnie szokującym zjawiskiem. Pozornie zdrowe niemowlę
zostaje znalezione martwe w kołysce. Śmierć łóżeczkowa jest główną przyczyną
śmierci niemowląt po pierwszym tygodniu życia. Statystycznie, na każdy tysiąc
niemowląt dwoje umiera z tej przyczyny. Lekarze nie w pełni jeszcze poznali,
co jest powodem takiej śmierci oraz nie dysponują żadnymi środkami, dzięki
którym mogli by zapbiec.
Awatar użytkownika
kicia
Administrator
Administrator
 
Posty: 4885
Dołączenie: Nie, 15.07.2007, 15:19

Postprzez Babcia_Igorka » Czw, 27.12.2007, 22:06

Wyrwane z piersi serce
na próżno szuka
oddechu pachnącego mlekiem,
pomarszczonego we śnie noska,
wyrzuconych do góry
bezbronnych ramionek,
kapryśnego krzyku,
tupotu nóżek
obijających bosymi piętami
świeży trawnik,
dłoni bezwiednie skubiących
rąbek matczynej spódnicy.

Wyrwane z piersi serce
szybuje wśród Anielskich Dzieci,
czuje wszystkie Anielskie radości,
rozumie Anielskie posłannictwo,
dostrzega Anielską nadzieję
i z Anielską cierpliwością czeka.

Wyrwane z piersi serce,
tulę Cię do swego wzruszonego serca,
żeby Ci wrócić
wiarę, nadzieję i miłość,
którą otrzymuję codziennie
od Twojego Anielskiego Dziecka,
które uczy mnie,
jak iść do Boga,
nie pytając : "Dlaczego ?"
Babcia_Igorka
Babcia_Igorka
 
Posty: 7
Dołączenie: Sob, 15.12.2007, 20:35

Postprzez kicia » Wto, 12.02.2008, 2:04

Babciu Igorka tęsknimy za Tobą i za twoimi cudownyni pełnego ciepła listami od naszych Aniołków,za twoją równowagą ,mądrąścią sercem przepełnionym.Proszę zajrzyj do nas ,zaglądaj jak najczęściej ,wielu z nas potrzebuje twojego spokoju.
Awatar użytkownika
kicia
Administrator
Administrator
 
Posty: 4885
Dołączenie: Nie, 15.07.2007, 15:19


Powróć do Grupy wsparcia - pomoc

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron